Diabeł tkwi w szczegółach
Ostatnie dni upłynęły na dopracowywaniu różnych szczegółów.
Numero uno: hamulce. Przestały piszczeć, zaczęły śmierdzieć. Pan w warsztacie na ul. Garażowej 4 dziwił się niezmiernie dostarczonym mu eksponatem (”to ktoś tym jeszcze jeździ?”). W ciągu 5 godzin miałem naprawiony samochód i budżet szczuplejszy o 400 zł. Za to jak wspaniale teraz hamuje!
Numero duo: oprogramowanie. Bardziej dopracowane. Poprawiona grafika i funkcjonalność.

I najważniejsze: mamy żyroskop! Przyszedł dziś ze stanów. Drobinka warta $109, plus koszta przesyłki zaledwie $3.80. Zamówiłem w zeszły czwartek, przyszła dzisiaj, czyli równo po 7 dniach. Niesamowite.


Jutro być może wszystko złożę i odpalę po raz pierwszy
A… i zaprezentowałem projekt na Auli 9. Slajdy z prezentacji tutaj: ZukInvaders.pdf
prezentacja byla niezwykle ozywiona :). widze, ze grafika poprawiona. ladny ten celownik ale mona by bylo jeszcze troche smoothnac :/.
@miaka: celownik będzie wyglądać zupełnie inaczej jeszcze