Dzień palonych układów…
Dziś nauczyłem się, że dioda podczerwona przy nieodpowiednim podłączeniu zachowuje się jak artyści końca wieku - świeci tysiąc razy jaśniej… i tysiąc razy krócej
Ale dwie spalone diody (w sumie 4zł) to drobiazg… W trakcie obiadu otwierałem ketchup - niefortunne zakręcenie spowodowało, że zamiast na mojej pizzy wylądował na moim ubraniu, lodówce, wykładzinie… a jedna z kropel przewędrowała bezbłędnie przez pół pokoju, aby trafić w jedną kostkę na układzie:

… oczywiście w tą najdroższą, czyli chip bluetooth!
Czy muszę komukolwiek przypominać kolejne prawo murphy’ego?
“Cokolwiek zostanie upuszczone na uklad elektroniczny pod napieciem, spadnie zawsze tam, gdzie wyrzadzi najwiecej szkod.”

(fot.: Ketchup Radek - zabójczo smaczny)